Rynek pracy na Podkarpaciu

Podkarpacki rynek pracy odnotował najniższe od 25 lat bezrobocie. W zależności od powiatu, w niektórych jest łatwiej o pracę, w innych gorzej. Jednak trend jest dla wszystkich 25 powiatów taki sam – bezrobocie maleje.

Miasto i wieś

Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w powiecie leskim, niżańskim i brzozowskim. Najlepiej znaleźć pracę w powiecie mieleckim. Rzeszów i Krosno to dwa miasta, w których jest najniższe bezrobocie w województwie. Dysproporcje są widoczne głównie pomiędzy miastami powiatowymi, a terenami wiejskimi. Ludzie z miast są zazwyczaj dobrze wykształceni. Ci z mniejszych miejscowości gorzej. Mieszkańcy miast pracują w usługach, przemyśle czy budownictwie, mieszkańcy terenów wiejskich są albo w dużej mierze bezrobotni lub pracują dorywczo, chociaż posiadają rozwinięte umiejętności praktyczne, coraz częściej poszukiwane na rynku pracy.  Prawda jest taka, że sytuacja w regionie poprawia się z roku na rok i nie jest to spowodowane licznymi emigracjami zarobkowymi poza granice swojego miejsca zamieszkania bądź kraju.

Młodzi

Największą grupę pozostającą bez pracy tworzą ludzie młodzi, którzy nie ukończyli 30 roku życia. Aby zaktywizować tę społeczność uruchamia się coraz więcej programów dotowanych z budżetu państwa lub UE. Na Podkarpaciu najwięcej pracy czeka na tzw. produkcji. Są to zajęcia przewidziane w głównej mierze dla osób z odpowiednimi kwalifikacjami zawodowymi posiadającymi uprawnienia np. do obsługi wózków widłowych. Coraz częściej to pracodawca inwestuje w pracownika i w razie potrzeby wysyła go na specjalny kurs, po którym nabywa odpowiednie kompetencje. Ze względu na wysoki stopień uprzemysłowienia regionu, znacznie łatwiej znaleźć pracę mężczyznom niż kobietom. To właśnie damskie grono zazwyczaj jest największe i najdłużej zasila szeregi bezrobotnych.

Podwyżki

Z uwagi na specyficzny rynek pracy i braki kadrowe, rotacja pracowników jest naprawdę duża. To wymusza na pracodawcach zmiany w wysokości wynagrodzenia. Można zobaczyć aktualnie spore różnice w oferowanych stawkach w stosunku do lat ubiegłych. Rozwój poszczególnych miast w zakresie zatrudnienia pociąga za sobą wzrost gospodarczy innych powiatów, miejscowości i gałęzi pracy. Przykładowo zlokalizowany w okolicach Rzeszowa klaster Dolina Lotnicza urósł do rangi biznes parku, zrzeszającego 123 firmy zatrudniające 26 tysięcy osób w różnej hierarchii stanowisk. I tak dobrze zarabiający pracownicy, chętniej wypoczywają, a to nakręca z kolei rozwój agroturystki i relaksacyjnych stref SPA. Dzięki zlokalizowanemu centrum biznesu w Rzeszowie pobliskie miejscowości w Bieszczadach wyszły na prostą i rozwinęły wspaniała bazę turystyczną, z której chętnie korzystają mieszkańcy i pracowniku dużych korporacji zlokalizowanych w obrębie województwa.

Mało, dużo

Według prognoz zawody deficytowe, czyli te, w których znalezienie pracy nie powinno stanowić aktualnie problemu w województwie podkarpackim to między innymi: blacharze i lakiernicy samochodowi, cieśle i stolarze budowlani, kucharze, lekarze, piekarze, kierowcy, ankieterzy czy elektrycy. Największe trudności w znalezieniu pracy mają z kolei ekonomiści, inżynierowie środowiska, pedagodzy, nauczyciele języków i przedmiotów ogólnokształcących, prawnicy, rolnicy, tłumacze czy specjaliści administracji publicznej.

Opcje

W wyniku programów aktywizacyjnych i licznych dofinansowań wielu młodych ludzi postawiło na swój pierwszy w życiu biznes. Na rynku pojawiło się wielu nowych przedsiębiorców z zakresu różnych dziedzin. Część osób skorzystała także z zatrudnienia na stanowiskach subsydiowanych oraz w formie prac interwencyjnych.